- reklama -

Złamywanie w praktyce to tytuł broszury, jaka została niedawno wydana przez firmę Heidelberg Polska. Wszyscy narzekamy, że wiedzy a zwłaszcza publikacji o nowoczesnej poligrafii jest bardzo mało. Tym bardziej cieszy, że na rynku pokazało się kolejne wydawnictwo przygotowane przez Heidelberg Polska.

- reklama -

Nowoczesna introligatornia. Cyfryzacja. Procesy w chmurze. Ale ważne są też podstawy.

Broszura „Złamywanie w praktyce” pojawiła się w 1965 roku. Dużą popularność w formie książkowej zyskało trzecie wydanie Stahl GmbH* z 1983 roku pod redakcją Alfreda Furlera. Wydanie to zostało wzbogacone materiałem ilustracyjnym i zdjęciowym złamywarek Stahl. Po 2000 roku pozycja ta pod tą samą nazwą i ponownie w formie broszury była dwukrotnie wydana przez firmę Heidelberg.

Po 55 latach od pierwszego poradnika pozycja ta pojawia się w języku polskim w wersji opartej o ostatnie wydania. Jesteśmy przekonani, że mimo upływu czasu i zupełnie nowych narzędzi  wspomagających procesy złamywania, podstawy są nadal ważne.

Minęło wiele lat od pierwszego wydania „Złamywania w praktyce” w języku niemieckim i od tego czasu wiele się zmieniło. W druku dominuje offset i druk cyfrowy, a o typografii niewielu już pamięta. Choć cały ciąg technologiczny wykonania produktu obejmuje te same główne procesy, to różnią się one znacząco od tych sprzed lat.

Proces złamywania jest nadal jednym z ważniejszych etapów w procesie produkcyjnym wyrobów poligraficznych takich jak książki, czasopisma czy broszury.

Także  dziś w procesie tym najważniejsze są maszyny, złamywany materiał oraz umiejętności i  doświadczenie operatora.

Zebrana przez lata wiedza oraz wypracowane sposoby złamywania i dopasowana do nich impozycja jest nadal używana i sprawdza się zarówno w najnowszych  maszynach, jak i stosowanych materiałach.

Jeszcze nie tak dawno zadrukowanie dwustronne arkusza wymagało dwukrotnego przejścia przez  maszynę. Dzisiaj druk dwustronny wykonywany jest w jednym przelocie, w dodatku z dużo wyższymi prędkościami sięgającymi 18.000 ark./h.

To znacznie skróciło czas, jaki należałoby przeznaczyć na złamywanie poszczególnych arkuszy wchodzących w skład oprawy. Dzisiaj w większości drukarń do obróbki wydrukowanych arkuszy stosuje się dwie lub trzy falcerki. Starania producentów maszyn idą w tym kierunku, żeby produkcję z jednej maszyny drukującej mogła przerobić jedna falcerka.

Heidelberg przez lata gromadząc doświadczenie pracował nad rozwojem takich maszyn. Stale  doskonalane konstrukcje, wprowadzanie kolejnych stopni automatyzacji, precyzyjna budowa poszczególnych elementów pozwalały osiągać w ostatnim czasie prędkości maszyny ponad 200 m/min. Nowe sposoby rozdzielania arkuszy, precyzyjne przekazywanie i prowadzenie oraz wyrównywanie przed procesem złamywania gwarantują uzyskiwanie wysokiej jakości i powtarzalności.

I gdy wydawać by się mogło, że wszystko jest na najlepszej  drodze do osiągnięcia sukcesu, zaczęły się problemy z papierem. Okazało się bowiem, że materiał ten, z jego wieloma różnorodnymi właściwościami, ogranicza możliwość uzyskania najwyższych wydajności. Jego gramatura, spulchnienie, kierunek włókien, wilgotność, stopień zadrukowania powierzchni nie pozwalają na uzyskanie przy wysokich prędkościach prawidłowego złamu i utrzymanie wysokiej jakości. Znając te ograniczenia Heidelberg zaczął szukać takiego rozwiązania, które pozwoliłoby na uzyskanie wyższej wydajności poprzez transportowanie większej ilości arkuszy przy utrzymaniu tej samej, stabilnej prędkości liniowej.

Broszurę po krótkiej rejestracji można pobrać w wersji elektronicznej TUTAJ! Przy okazji można również zobaczyć kilka innych ciekawych tytułów :-)).

Źródło: Heidelberg Polska

Fragment tekstu pochodzi z tej broszury.