- reklama -

Miniony rok był bogaty w wydarzenia dla Agfa Graphics. Podpisanie umowy o współpracy z Reprografem już przynosi wymierne efekty w liczbie sprzedanych płyt CtP, podobnie jak pojawienie się nowej oferty na targach drupa 2008 – mówi Wojciech Pawłowski, dyrektor generalny Agfa Graphics.

W ubiegłym roku środowisko poligraficzne zaskoczyła informacja o nawiązaniu przez Agfę współpracy z firmą Reprograf. Jej prezes Jolanta Kurowiak, z którą niedawno rozmawialiśmy, bardzo pozytywnie wypowiedziała się na ten temat. My również bardzo chwalimy sobie tę współpracę. Wydaje mi się, że to praktyczna realizacja zasady „win-win”, z której obie strony wynoszą równe korzyści. Reprograf znalazł w nas solidnego partnera, a my – dzięki Reprografowi – dostęp do części rynku, na której dotychczas nie byliśmy obecni.

Czyli nie obawiacie się konkurowania z Reprografem w sprzedaży
własnych maszyn?

To nie pierwszy raz, gdy nasza firma jest w takiej sytuacji. Przypomnę, że Agfa
posiada globalny kontrakt dystrybucyjny z Heidelbergiem, który dystrybuuje nasze płyty własnymi kanałami sprzedaży – także w Polsce. Zatem na pytanie odpowiadam: nie, nie obawiamy się.

W warunkach panującego kryzysu finansowego może być trudniej uzyskać zadowalające wyniki sprzedaży i wam, i Reprografowi.

Słyszę o kryzysie od klientów, ale na razie firma nie odczuwa jego skutków. Ubiegłoroczne osiągnięcia nie skłaniają nas do pesymizmu – i nie mówię tu tylko o skokowym wzroście naszej sprzedaży wynikającej ze wspomnianej wyżej umowy. W porównaniu z listopadem 2007 r. w ciągu roku poprawiliśmy nasz wynik sprzedaży o 42 proc.; gdyby wyłączyć z tego równania umowę z Reprografem, wygenerowaliśmy sprzedaż wyższą o 17-18 proc.

Wojciech Pawłowski, dyrektor generalny
Agfa Graphics.

Czyli bardzo przyzwoicie. Agfa znajduje się w przełomowym momencie, a gwałtowny wzrost sprzedaży naszych urządzeń – choć nie zamknęliśmy jeszcze roku finansowego, to w porównaniu z 2007 r. sprzedaliśmy o 10 naświetlarek więcej – stawia przed nami wielkie
wyzwania. Baza zainstalowanych przez nas maszyn CtP to już ponad 100 sztuk.

Czy przygoda z Cezeksem – przypomnijmy, że Agfa wyposażyła tę firmę w naświetlarki CtP – już się skończyła?

Z Cezeksem podpisaliśmy dwa kontrakty; drugi z nich został dokończony tuż po drupie, gdy
w czerwcu postawiliśmy ostatnią zamówioną naświetlarkę.

A propos drupy – jak ubiegłoroczne targi w Düsseldorfi e wpłynęły na waszą kondycję?

Drupa była dla Agfa Graphics autentycznie przełomowym wydarzeniem. My – czyli polski oddział – potraktowaliśmy ją głównie jako miejsce spotkań z klientami i budowania relacji. Jednak dla koncernu była to znakomita okazja do zaprezentowania wielu spektakularnych nowości w ofercie, m.in. pierwszej w historii kompletnej linii druku wielkoformatowego w technologii UV. Szacujemy, że zaraz po drupie sprzedaliśmy ok. 100 sztuk tych urządzeń
do odbiorców z całego świata.

Również w Polsce podjęliśmy decyzję o otwarciu działu druku inkjetowego. W październiku ub.r. zatrudniliśmy dwie osoby – product managera i doświadczonego serwisanta, który wcześniej pracował w branży druku atramentowego UV. Odnotowaliśmy już pierwsze sukcesy, bo naszemu handlowcowi udało się zdobyć zamówienia od trzech klientów, co jest niezłym wynikiem. Mamy plan, by w 2009 r. rozreklamować ten temat na polskim rynku…

Fragment materiału z wydania 01/2009

- reklama -

ANKIETA DLA CIEBIE!

Zapraszamy do udziału w ankietach przygotowanych przez nasza redakcję. Ich omówienie w części będziemy prezentowali na łamach czasopisma. Być może pojawią się do wyników również komentarze ekspertów.