Dobra i usługi za 625 mld euro do roku 2016… Europejski rynek dóbr i usług e-commerce B2C wzrósł w roku 2013 o 16%, tj. osiągnął poziom 363,1 mld euro, a państwa UE28 odpowiedzialne były za wypracowanie ponad 318 mld EUR obrotu, co stanowi 87,6% całości europejskiego rynku e-commerce – to najważniejsze wnioski najnowszego raportu „European B2C E-commerce Report 2014” stowarzyszenia Ecommerce Europe.

Krajami o najwyższym w roku 2013 obrocie dóbr i usług online były zgodnie z danymi organizacji Ecommerce Europe kolejno Wielka Brytania (107,1 mld euro), Niemcy (63,4 mld euro) oraz Francja (51,1 mld euro). Co ciekawe, suma ich krajowych obrotów, to aż 61% europejskiego sektora e-commerce B2C – odpowiednio 69% dla państw EU28.

Szacuje się przy tym, że w kresie najbliższych lat o około 15-20% rocznie wzrastała będzie liczba sklepów-platform dostępnych w Europie online. Znajdzie to na pewno odzwierciedlenie w liczbie europejczyków, którzy zajmują posady bezpośrednio lub pośrednio stworzone dzięki działalności e-commerce – obecnie poziom ten to ponad 2 mln stanowisk pracy.

Stowarzyszenie prognozuje przy tym, że wysokość obecnego wskaźnika eGDP (udział obszaru sprzedaży internetowej w europejskim produkcie krajowym brutto) to 2,2%, a ma on podwoić się do roku 2016, a także wzrosnąć trzykrotnie do roku 2020. „W roku 2014 oczekujemy obrotu online na poziomie 425,5 mld euro. Wierzymy, że w dłuższej perspektywie, tj. w roku 2016 obroty europejskiego sektora e-commerce B2C wzrosną do około 625 mld euro. Prognozy wzrostu oparte są przy tym na podwyższonym wskaźniku wydatków przeciętnego klienta w krajach dojrzałych, jak i wzroście e-konsumentów w krajach wschodzących.” – zaznaczał przy prezentacji raportu prezes Ecommerce Europe – Wijnand Jongen.

Co warte zaznaczenia, Ecommerce Europe wskazuje, że obszar e-commerce B2C jest obecnie jednym z najbardziej istotnych stymulantów europejskiej gospodarki. Mimo wszystko, widoczne są jednak znaczne różnice rozwoju sektora w poszczególnych państwach, a także regionach Europy.

Europa Zachodnia

W ramach obszaru sklasyfikowano następujące państwa: Luksemburg, Belgia, Francja, Holandia, Wielka Brytania, Irlandia. Kraje te były w roku 2013 odpowiedzialne za wypracowanie największej części europejskiego obrotu na rynku e-commerce B2C. Sprzedaż rynku online osiągnęła tam bowiem poziom 177,7 mld euro, co stanowi 49% rynku w skali Europy. Zaszeregowanie państw względem obrotu kształtuje się przy tym następująco: Wielka Brytania (107,1 mld euro), Francja (51,1 mld euro), Holandia (10,5 mld euro), Irlandia (4,6 mld euro), Belgia (3,8 mld euro), Luksemburg (460 mln euro).

Zgodnie z przedstawionymi danymi, rynek online B2C państw zachodnioeuropejskich wzrósł w roku 2013 o 12,4% w stosunku do wyniku notowanego dla 2012r. Co warte zaznaczenia, na 43,5% obrotu złożył się internetowy zakup usług, a pozostałe 56,5% stanowiło odzwierciedlenie dystrybuowanych online dóbr – internetowa sprzedaż detaliczna dóbr to w krajach Europy Zachodniej już 9,5% całości rynku sprzedaży detalicznej towarów. Przeciętna wartość koszyka e-konsumenta wynosi tu około 1.800 euro.

Europa Centralna

Co ciekawe, Polska jest przy tym najszybciej rozwijającym się rynkiem sprzedaży online B2C w regionie. Jej obrót wzrósł w porównaniu z rokiem 2012 o zdumiewające 24%, jednak należy zaznaczyć, że także pozostałe państwa regionu notowały równie spektakularne wzrosty, np. Czechy – 19%, Węgry, Słowacja i Słowenia – 23%, Niemcy – 22%.

Drugim największym rynkiem e-commerce B2C okazała się być Europa Centralna, czyli Niemcy, Austria, Szwajcaria, Polska, Czechy, Węgry, Słowacja i Słowenia. Wspólnie państwa te osiągnęły poziom obrotu 93,3 mld euro w skali roku, co oznaczało aż blisko 23-procentowy wzrost rok do roku (analogicznie 19% dla lat 2011-2012).

Za jego lwią część odpowiedzialne były Niemcy, które są, jak wspomniano, drugim największym rynkiem państwowym sprzedaży B2C online w Europie. Samodzielnie osiągają one obrót w wysokości 63,4 mld euro, przy czym pozostałe rynki krajowe notują następujące wyniki: Austria (10,9 mld euro), Szwajcaria (10,2 mld euro), Polska (5,2 mld euro), Czechy (2,1 mld euro), Węgry (810 mln euro), Słowacja (330 mln euro), Słowenia (180 mln euro).

Przeciętny e-konsument Europy Centralnej wydał w roku 2013 około 1.350 euro na zakupy online. Zakup usług stanowił przy tym 41,3% całości realizowanych w Internecie transakcji. Zakup towarów, to więc odpowiednio 58,7%, co znaczy, że online dystrybuuje się tu około 7% całości detalicznej sprzedaży dóbr.

Europa Południowa

Region ten obejmuje Maltę, Hiszpanię, Cypr, Włochy, Chorwację, Turcję, Portugalię oraz Grecję. Jego udział w europejskim obrocie e-commerce B2C to 11,2%, czyli 40,8 mld euro. Sprzedaż detaliczna online (usługi 57,5%, towary 42,5%) to w Europie Południowej 2,3% całości handlu detalicznego dóbr, a przeciętny e-konsument dokonuje rocznie transakcji o  wartości łącznej około 840 euro.

Największym rynkiem krajowym jest tu Hiszpania, gdzie obroty B2C online osiągają wymiar 14,4 mld euro. Druga i trzecia pozycja przypadają za to w udziale kolejno Włochom oraz Turcji, gdzie w roku 2013 zanotowano obroty 11,2 mld euro oraz odpowiednio 8,9 mld euro. Pozostałe państwa regionu są już znacznie mniejszymi rynkami wartymi około 3 mld euro – Grecja, 2,6 mld euro –Portugalia, 240 mln euro – Chorwacja, 140 mln euro – Cypr oraz 25 mln euro – Malta. Warto przy tym dodać, że najszybciej rozwijającym się w regionie rynkiem, jest rynek krajowy Turcji, gdzie w roku 2012 wzrost obszaru sprzedaży online dedykowanej odbiorcom detalicznym osiągnął poziom około 90%, przy czym wzrost ten dla roku 2013, to kolejne 40%.

Europa Północna

Czwartym co do wielkości obrotu e-commerce B2C regionalny rynkiem europejskim jest Europa Północna, czyli Szwecja, Dania, Finlandia, Norwegia, Islandia, Litwa, Łotwa i Estonia. Odpowiada on za około 10% wartości europejskiego rynku sprzedaży online, osiągając w roku 2013 poziomu ponad 30,9 mld euro – dla roku 2012 było to 28,4 mld euro i około 25 mld euro dla roku 2011.

Względem wielkości obrotu rynki krajowe uszeregowane są następująco: Szwecja (8,6 mld euro), Dania (8,3 mld euro), Norwegia (7,6 mld euro), Finlandia (6,5 mld euro), Litwa (360 mln euro), Islandia (230 mln euro), Łotwa (180 mln euro), Estonia (130 mln euro). Podział sprzedaży dóbr i usług jest tu właściwie niezauważalny, ponieważ proporcja ta to odpowiednio 51 i 49%. Przeciętny e-konsument Europy Północnej nabył w roku 2013 dobra i usługi o łącznej wartości 1.926 euro.

Europa Wschodnia

Spektakularny wzrost sprzedaży towarów i usług online w sektorze B2C odnotował także region Europy Wschodniej, tj. Rosja, Serbia, Ukraina, Macedonia, Rumunia, Czarnogóra, Albania, Mołdowa, Białoruś oraz Bośnia i Hercegowina, który powiększył się o ponad 47% osiągając poziom blisko 19,5 mld euro. Motorem napędowym jest w tym przypadku Rosja, gdzie obrót towarów i usług sektora B2C online wyniósł w roku 2013 15,5 mld euro. Znacznie niższe wartości notowano na Ukrainie – 1,8 mld euro, Rumunii – 1,0 mld euro, Bułgarii – 200 mln euro oraz innych krajach regionu, w których poziom sprzedaży wyniósł łączenie 747 mln euro.

Region Europy Wschodniej został określony przez organizatorów analizy jako „uśpiony gigant”, którego potencjał jest znacznie wyższy od jego obecnych wyników. Doskonale odzwierciedla to poziom dostępności internetu, z którego na co dzień korzystać może zaledwie 54% obywateli Rumunii, 51% Bułgarów czy 50% Rosjan.

„Europa Wschodnia posiada ogromny potencjał e-commerce. Po pierwsze, jedynie 27 milionów osób, z 162 mln populacji, dokonuje tu zakupów online. Wskaźnik ten zapewne wzrośnie wraz z upowszechnieniem się dostępu do internetu. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania poprawi się także jakość i dostępność usług logistycznych, które umożliwią detalistą sprzedającym online obsługę klientów zamieszkujących również mniej zurbanizowane obszary. Szczególnie w przypadku Rosji otworzy to rynek na miliony nowych klientów.” – dodaje prezes Ecommerce Europe.

- reklama -

Co dziś generuje Ci największy problem/koszt przy produkcji opakowań i chciałbyś to zmienić?

2. Co jest największym kosztem pozostałości poprodukcyjnych?

3. Jak najszybciej zwiększyć techniczną jakość produkcji?