Producenci oprogramowania zapewniają na przykład opcje monitoringu i audytu zdarzeń, dzięki któremu żadne wykorzystanie drukarki lub skanera nie pozostanie niezauważone. Coraz częściej pamięta się o zapewnieniu możliwości łatwego, choć bezpiecznego, druku dla gości. Oprogramowanie może także pomóc w odpowiednim szyfrowaniu plików, przesyłanych do końcowego urządzenia.

– Czasami spotykamy się z nieufnymi reakcjami klientów – przyznaje specjalista Canon Polska. – Przedsiębiorcy dopytują, czy dane utrzymywane w przestrzeni internetowej są bardziej bezpieczne niż na fizycznym dysku. Nasza odpowiedź zazwyczaj brzmi: “tak, są zdecydowanie bardziej bezpieczne, bo chronione przez najwyższej klasy oprogramowanie”. A przecież dysk, choć może stać na biurku obok pracownika, zazwyczaj i tak posiada dostęp do internetu – przekonuje Dariusz Szwed.

Potwierdzają to badania amerykańskiego przedsiębiorstwa analityczno-badawczego Gartner, według których aż 95 proc. problemów pojawiających się podczas eksploatacji oprogramowania chmurowego było powodowane błędem ludzkim.

Domowa higiena zawodowa

Odpowiednia technologia niewiele jednak pomoże, jeśli pracownicy podczas HomeOffice nie będą przestrzegać odpowiedniej higieny pracy. Dariusz Szwed: – Czasami atak hakera może ułatwić taka drobnostka jak zbyt proste hasło do usługi sieciowej. “Admin”, “12345” oraz inne oczywiste hasła powinny być całkowicie zapomniane w każdym przedsiębiorstwie. Radziłbym także unikać stosowania haseł zbiorczych. Dobry klucz dostępu powinien być unikatowy dla każdego z pracowników.

Kiedy praca dobiega końca, zawsze warto pamiętać o odpowiednim zamykaniu i zabezpieczaniu sprzętu. Szczególny problem mogą stanowić także niezabezpieczone domowe drukarki – być może lepiej przełożyć wydruk na następny dzień i odebrać go w biurze? To łatwiejsze tym bardziej przy wykorzystaniu nowoczesnego oprogramowania chmurowego – pliki mogą oczekiwać w chmurze na dogodny moment wydruku.

– Najważniejszy podczas pracy z domu jest tak naprawdę zdrowy rozsądek – twierdzi Dariusz Szwed. – Na świecie coraz bardziej popularne jest tak zwane CEO Fraud, czyli oszustwo na prezesa. Przestępcy, przy użyciu fałszywej wiadomości e-mail, podszywają się pod przełożonego i zlecają pracownikom wykonanie przelewu na dużą kwotę. Najskuteczniejszą metodą walki z takim oszustwem jest po prostu druga metoda kontaktu z potencjalnym przełożonym, telefon lub sms. Zagrożeń w sieci czyha wiele, ale wielu z nich można uniknąć, będąc po prostu świadomym. Ze strony firmy koniecznością jest zatem odpowiednie przeszkolenie pracowników – podsumowuje ekspert Canon Polska.

Źródło: Canon

- reklama -

ANKIETA!
Bądźcie aktywni! Warto wyrażać swoje zdanie!

Czy korzystasz z webinariów?

Co cenisz w organizowanych webinariach?