- reklama -

Przedsiębiorstwo Poligraficzne Ragus, to firma z długoletnią tradycją, która postanowiła – ponad swoją dotychczasową formę działalności- o zaistnieniu na rynku sprzedaży, który określany jest mianem rynku nietradycyjnego. Dlaczego podjęto taką decyzje? Jak dokonano wyboru systemu W2P? Między innymi na te pytania odpowiada nam Jacek Ragus – prezes Przedsiębiorstwa Poligraficznego Ragus.

Czy może Pan w kilku słowach opisać drukarnię?

Jacek Ragus: Przedsiębiorstwo Poligraficzne Ragus, funkcjonuje na rynku od ponad 30 lat. Naszym atutem jest kompleksowość realizowanych usług poligraficznych: od projektu i składu graficznego poprzez druk offsetowy, introligatornię, pakowanie, aż po dostarczenie produktu bezpośrednio do siedziby klienta lub wskazanego miejsca docelowego.

Zakres usług, jakie świadczymy jest bardzo szeroki: od wspomnianego już druku offsetowego poprzez druk cyfrowy, jak również usługi z zakresu introligatorni, m.in.: oprawa zeszytowa, oprawa miękka klejona, kaszerowanie, sztancowanie, falcowanie, uszlachetnianie arkuszy różnymi metodami, usługi z zakresu co-packing, itp. Posiadamy również własne studio DTP oraz CTP. Dzięki temu, że nasz park maszynowy jest wszechstronnie wyposażony w nowoczesne oraz wysokowydajne maszyny i urządzenia pomocnicze pozwalające kompleksowo obsłużyć klienta, oferujemy m.in. takie produkty jak: ulotki, plakaty, foldery, broszury, książki, katalogi, kalendarze, teczki firmowe, notesy, opakowania kartonowe, naklejki, papierowe torby reklamowe, standy, displaye, hangery, itp.

Posiadamy wdrożony i utrzymywany SZJ ISO 9001, co w połączeniu z systemem MIS pozwala na efektywne zarządzanie i stałe doskonalenie procesów produkcyjnych, dzięki czemu optymalizujemy koszty produkcyjne, co w ostatecznym rozrachunku przekłada się na najkorzystniejszą dla klienta ofertę cenową. Na ten moment współpracujemy głównie z agencjami reklamowymi oraz wydawnictwami, jak również bezpośrednio z odbiorcami końcowymi czyli m.in. firmami produkcyjnymi i handlowymi.

Dlaczego zdecydował się Pan na wejście w rynek W2P?

JR: Naszym celem jest poszerzenie portfolio klientów o segment rynku klientów indywidualnych, dla których produkcja w tym momencie stanowi niewielki ułamek całej naszej działalności. Zatem wejście w rynek W2P jest naturalnym sposobem realizacji wyznaczonego celu, jak również stanowi kolejny etap rozwoju firmy. Fakt, że dzięki portalowi zamawiamDruk.pl będziemy mogli oferować konkretnie sparametryzowane produkty, które już jako zlecenia, będą połączone w sposób zoptymalizowany na jednym montażu, co znacznie obniży koszty produkcyjne, pozwoli nam na zaproponowanie maksymalnie korzystnych cen.

To z kolei sprawi, że nasze usługi staną się niezwykle atrakcyjne dla  niemal nieograniczonej liczby potencjalnych klientów. Wszyscy na tym zyskają – dlaczego więc w to nie wchodzić…?

Koncentrujecie się na odbiorcach B2C- dlaczego?

JR: Dotychczas działaliśmy niemal tylko w obszarze B2B. Jednak teraz zamierzamy wejść w B2C, oczywiście nadal równolegle działając prężnie w obszarze B2B. Uważam, że jest to dla nas ogromna szansa na rozwój firmy.

Kto dostarczał i implementował oprogramowanie? Jakie rozwiązanie zastosowano?

Jacek Ragus podczas targów Warsaw Pack 2019

JR: Była to sopocka firma Media Center Printware. Dostarczyła ona oba systemy, tj. MIS i W2P. Systemem MIS stał się  francuski Graphisoft – producent Rhapso -, a systemem W2P holenderski Printspace on Demand firmy Yemo.

Czyli posiadaliście wcześniej MIS? czy nie było problemu ze zintegrowaniem istniejącego systemu z wdrażanym W2P?

JR: Tak, mieliśmy pewne funkcjonalności systemu Integral MIS, a który to ostatnio poszerzyliśmy o nowe obszary –  obecnie już system Graphisoft MIS oraz w końcu integrowaliśmy go z W2P Yemo. Od samego początku przy wyborze systemu W2P zakładaliśmy integrację obu systemów, głównie ze względu na to, że spodziewamy się znacznego wzrostu dziennej ilości zleceń.

System MIS jest dla nas kluczowym narzędziem, z którego jesteśmy bardzo zadowoleni, w którym wykonujemy kalkulację, uruchamiamy zlecenia, rejestrujemy koszty produkcji, nadzorujemy i analizujemy dane poprodukcyjne. System web2print YEMO Printspace traktujemy zatem jako dodatkowe źródło zleceń produkcyjnych, które muszą automatycznie pojawiać się w systemie MIS. Nie wyobrażam sobie wprowadzania tych zleceń ręcznie! Graphisoft potrafi automatycznie utworzyć całą ścieżkę produkcyjną, wszystkie zadania danego zlecenia umieszcza w kolejkach do realizacji na poszczególnych maszynach. W praktyce zlecenia wchodzą więc do produkcji z web2print’a oraz w tradycyjny sposób z MIS’a.

Technicznie odbywa się to przez specjalny moduł tzw. webservice. Integracja ta jest dwustronna, czyli w jedną stronę po zawarciu w Printspace transakcji powstałe w nim zlecenie jest natychmiast przenoszone do Graphisoft MIS, a po uruchomieniu produkcji MIS wysyła informację zwrotną do web2print o statusie zlecenia, tak aby klient, czyli użytkownik Printspace’a, mógł samodzielnie kontrolować postęp zlecenia.

Dlaczego zdecydowano się na właśnie tego dostawcę, to rozwiązanie?

JR: Było to dla naszej firmy jedno z najlepszych i tańszych rozwiązań. Urzekła mnie wysoka funkcjonalność, o której możnaby dużo mówić: łatwość re-konfiguracji, którą się teraz sami możemy zająć; pełna automatyzacja procesów, a to wszystko za umiarkowaną cenę. Dostawca, z wieloma referencjami, oferował systemy informatyczne stosowane w poligrafii nie tylko w Polsce, ale w Europie oraz poza granicami UE. Nic więcej chyba nie muszę dodawać.

Czy jest Pan zadowolony ze współpracy z Media Center?

JR: Tak, szczególnie z szybko zakończonego, a dość złożonego wdrożenia systemu ERP. Firma Media Center nie tylko wdrażała nam system, ale również przeszkoliła w zakresie  samodzielnego rekonfigurowania systemu oraz, co najważniejsze, jest dostępna dla nas w 100% i ma mnóstwo podpowiedzi i rozwiązań, z których cały czas korzystamy.

Czy w trakcie  posadowienia platformy natrafiliście na jakieś problemy? Jak je rozwiązano?

JR: W zasadzie większych problemów nie stwierdziliśmy. Konfiguracja całego systemu jest dosyć złożona, jednak dostawca doskonale poradził sobie z instalacją, konfiguracją i uruchomieniem systemu. Jeśli chodzi o system Printspace on Demand, współpracujemy ściśle z producentem z Holandii czyli firmą YEMO.

Czy system pracuje w trybie SaaS czy jest nabyty w ramach licencji? Dlaczego wybrano taką opcję?

JR: System jest zainstalowany na naszych serwerach i jest nadzorowany przez naszych informatyków oraz przez firmę Media Center. Nie zdecydowałem się na model SaaS, gdyż system został kupiony przy wsparciu środków unijnych, a model SaaS jest de facto formą dzierżawy. Nasze rozwiązanie w perspektywie czasu okazało się dla nas tańsze.

Czy może powiedzieć Pan na co, z perspektywy użytkownika systemu, należy zwrócić uwagę wybierając system W2P?

JR: Przyznaję, że rozpoczynając poszukiwanie systemu web2print nie zdawałem sobie sprawy, jakimi kryteriami kierować się przy wyborze. Z zewnątrz, patrząc okiem potencjalnego klienta drukarni, te systemy wyglądają niemal tak samo. Jednak od drugiej strony, czyli od strony drukarni, te systemy bardzo się od siebie różnią. Niektóre z nich w ogóle nie mają paneli konfiguracyjnych oraz porządnego panelu kontroli zleceń. Inne posiadają tylko szczątkowe możliwości, jakie daje nam Printspace. W zasadzie filozofia tego systemu jest taka, że użytkownik panuje samodzielnie nad całym systemem bez konieczności wzywania programistów.

Nad portalem pracują tylko graficy i obsługa marketingowa, czyli ludzie kontrolujący treść portalu i udostępniane w nim produkty. Bardzo istotną funkcją jest zaawansowana funkcjonalność budowania produktu. W zasadzie rozumiejąc ten mechanizm, jestem w stanie samodzielnie definiować dowolny produkt poligraficzny. Inną rzeczą jest fakt, że my samodzielnie panujemy nad całą treścią portalu. Możemy więc nawet codziennie zmieniać treść i grafiki, a sprowadza się to do realizacji nawet codziennych pomysłów marketingowych, różnych promocji, konkursów, itp. System zresztą posiada mechanizm newslettera i kodów rabatowych, dzięki któremu możemy realizować mini kampanie marketingowe.

Przyznaję, że mamy doskonałe narzędzie, ale paradoksalnie, to właśnie marketingu musimy uczyć się najwięcej. Na szczęście bardzo pomagają nam partnerzy z Yemo i Media Center.

Oprócz łatwej edytowalności systemu ważny był jeszcze dla nas preflight, czyli inspekcja wstępna plików PDF. Dzięki tej funkcji szybko wyłapywane są typowe błędy. Także mechanizm przesyłu nawet bardzo dużych plików jest stabilny – klienci nie są zaskakiwani komunikatem typu „nie można przesłać pliku” po załadowaniu, np. ponad 90% pliku. Pliki produkcyjne lądują bezpośrednio na naszym serwerze, co jest zaletą w stosunku do modelu SaaS, gdyż mamy do nich bezpośredni dostęp w naszej sieci lokalnej.

Ważna funkcjonalność to również edytor systemu W2P – o nazwie Copyspace, który umożliwia klientowi samodzielne projektowanie produktu do druku. To narzędzie daje tak na prawdę nieograniczone możliwości, także czysto biznesowe, można bowiem bazując na nim wymyślać wszelakie serwisy automatyczne, np. serwis typu “wizytówka”, gdzie publikujemy setki szablonów wizytówek dla lekarzy, prawników, budowlańców, itd. Także szablony do Copyspace przygotowujemy samodzielnie – jest to banalnie łatwe, gdyż jako szablon Copyspace traktuje pliki .indd, czyli źródłowe pliki programu Adobe InDesign. Zresztą sam Copyspace, to taki mikro InDesign.

Czego spodziewa się Pan po W2P – wzrostu zyskowności, zwiększenia liczby klientów, wzrostu wydajności drukarni, automatyzacji pracy….?

JR: Tak, spodziewam się wzrostu wszystkich tych wskaźników. W sumie po to inwestujemy w rozwiązania informatyczne, a w szczególności w web2print, który daje szansę na poszerzenie portfolio klientów. Ostrzegam jednak, że warto najpierw uporządkować i zautomatyzować produkcję, tak aby być gotowym na zwiększenie wolumenu zleceń.

Jak kształtuje się portfolio produktowe, którym chcecie zainteresować swoich „sieciowych” klientów?

JR: Mam tu kilka pomysłów, których na razie nie chciałbym ujawniać. Niemniej na pewno w naszym systemie pojawią się nasze dotychczasowe produkty… i od tego zaczynamy. Jesteśmy typową drukarnią komercyjną, a więc gama produktów jest bardzo szeroka.

Natomiast premierę portalu zamawiamDruk.pl zaplanowaliśmy na czerwiec 2013 roku i wówczas wypłyną na jaw nasze niekonwencjonalne pomysły – zapewniam, że warto cierpliwie do tego czasu poczekać… ale już teraz zapraszam na naszą stronę www.ragus.pl gdzie dokładnie można zapoznać się z naszymi obecnymi możliwościami produkcyjnymi.

- reklama -
A N K I E T A

Zapraszamy do udziału w ankietach przygotowanych przez nasza redakcję. Ich omówienie w części będziemy prezentowali na łamach czasopisma, a raz w roku w wydaniu styczniowym przedstawimy podsumowanie.