Wywiad ze Zbigniewem Bohdanem – rzecz o maszynach fleksograficznych

W styczniowym wydani czasopisma Świat Poligrafii Professional ukazał się wywiad ze Zbigniewem Bohdanem z firmy Emipak. Trochę o maszynach Soma, trochę o fleksografii

Zbigniew Bohdan
- reklama -

Warszawska Spółka Emipak powstała w 2001 roku,  a od blisko 18 lat współpracuje między innymi z firmą SOMA Engineering, czeskim producentem urządzeń przeznaczonych dla przemysłu fleksograficznego. O tej współpracy, rynku, a także maszynach i przynależnych im systemach rozmawiamy z prezesem zarządu Emipak, Zbigniewem Bohdanem. …

Co spowodowało, że marka SOMA przebiła się na polskim rynku?

Uważam, że SOMA sporo zamieszała pojawiając się w Polsce.  Pojawiła się alternatywa dla rozwiązań niemieckich czy włoskich. Jest to alternatywa o dużym stopniu zaawansowania technologicznego. Przedsiębiorstwo, przed laty, przyjęło strategiczne założenie, że chce zainteresować klientów porównywalnymi technologicznie maszynami w nieco niższych od konkurencji cenach.

Poddostawcy często byli Ci sami, jak u silnej wówczas konkurencji. SOMA skupiła się na przemyślanej myśli konstruktorów, dobrym oprzyrządowaniu wykonawczym i uzyskała produkt wyjątkowo konkurencyjny.

Pragnę podkreślić fakt, iż SOMA bardzo rozwinęła się w ostatnich latach, co też doceniają nasi konkurenci, którzy dostrzegają wiele innowacyjnych rozwiązań w tych urządzeniach. Dla klientów ważne są również warunki serwisowe i przyjazność obsługi maszyn. Dzisiaj cena jest również ważna, ale nie jest najważniejszym argumentem decydującym o zakupie.

Co napędza zmiany technologiczne? Jakie są powody  tych zmian?

Oczywiście posiadamy rozwiązania, które powstały w efekcie rozmów z klientami lub wprost wynikały z ich potrzeb, a założeniem SOMA jest nieustająca chęć zrobienia czegoś szybciej, łatwiej lub wygodniej. Przykładem jest m.in. opatentowany system Ink Cartridge – miniaturowy system farbowy podłączany bezpośrednio do komory raklowej, który służy do druku bardzo niewielką ilością farby, co ma istotne znaczenie przy wykorzystywaniu drogich farb.

Samo życie determinuje jednak większość nowych rozwiązań, czego najlepszym przykładem były komory raklowe, których obecnie mamy chyba już szóstą generację. SOMA nie poszła tu na skróty i samodzielnie zmienia komory, serce maszyny, tak by praca z nimi i ich ustawianie było optymalne. SOMA oczywiście nie stroni od współpracy z najlepszymi producentami rozwiązań technicznych i technologicznych.

Czy obawiacie się Państwo, że w najbliższych latach technologia cyfrowego druku może  zagrozić fleksografii?

Na dzień dzisiejszy mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że nie. Wcześniej podobne dyskusje prowadzono w temacie czy fleksografia wyprze rotograwiurę, bo jest bardziej elastyczna  i co do zasady tańsza. Okazuje się jednak, że diabeł tkwi w szczegółach i wszystko jest kwestią nakładu, z jakim mamy do czynienia. Przy bardzo dużych nakładach druk  rotograwiurowy może być tańszy w przeliczeniu na metr bieżący/ kwadratowy zadrukowanej wstęgi. Obecnie tak samo porównuje się druk fleksograficzny z cyfrowym, a decyduje wielkość nakładu. Wydaje się, że w ciągu najbliższych 10 lat nic nie powinno się w tym zakresie zmienić…

Cały wywiad na stronach firmy Emipak

- reklama -

ANKIETA DLA CIEBIE!

Zapraszamy do udziału w ankietach przygotowanych przez nasza redakcję. Ich omówienie w części będziemy prezentowali na łamach czasopisma. Być może pojawią się do wyników również komentarze ekspertów.