- reklama -

Przypominamy Wam materiał, jaki ukazał się w kwietniu 2012 roku. W naszym archiwum, podobnych materiałów jest bardzo dużo… Rozmowa z Tomaszem Nazarukiem, Ricoh Polska.

- reklama -

Ricoh w ostatnim roku zrobił ogromny postęp w swoich obszarach działania. Oprogramowanie, outsourcing i wreszcie współpraca z Heidelbergiem w pionie poligrafii. Zacznijmy od tego ostatniego. Wydaje się, że poligrafia jest dla firmy Ricoh tylko małym dodatkiem, z którym wcześniej mieliście bardzo słaby kontakt?

Nie do końca tak jest. W Polsce rynkiem docelowym Ricoh był przede wszystkim rynek korporacyjny. Dlatego postrzeganie Ricoh na rynku polskim to przede wszystkim urządzenia biurowe – kopiarki, faksy, drukarki, a czasami aparaty fotograficzne. Mało kto wie, że Ricoh jest jednym z największych innowatorów w dziedzinie zarządzania dokumentami w środowisku biurowym – począwszy od zarządzania flotą urządzeń, poprzez kontrolę dostępu, kontrolę kosztów, archiwizację, workflow, e-invoicing aż po video komunikację.

To, do czego dąży Ricoh i co staje się obecnie rzeczywistością, to nie tylko zarządzanie dokumentami, a efektywne zarządzanie informacją. Z pewnością do przyśpieszenia tych działań doprowadziło połączenie z firmą ATA-INT., która była liderem na rynku. Druk produkcyjny dostarczamy już od wielu lat.  Naszymi odbiorcami są przede wszystkim korporacje z centrami reprograficznymi, firmy ubezpieczeniowe, banki.

Segment produkcyjny to dla Ricoh dedykowane urządzenia powyżej 65 wydruków na minutę i posiadające specjalne funkcjonalności. Inaczej jest to postrzegane u konkurencji, która bardzo często kwalifikuje urządzenia biurowe o wyższej wydajności po dodaniu kontrolera Fiery, jako urządzenia produkcyjne. Dla nas urządzenie produkcyjne to jakość porównywalna do offsetu, odpowiednia wydajność, idealna registracja oraz wykorzystanie dowolnych mediów.

Tomasz Nazaruk

Nowe urządzenia to rzeczywiście zmiana technologii?

Z pewnością tak. Podkreśliłbym trzy zasadnicze korzyści. Nasze najnowsze urządzenia to 4800 dpi, co oznacza lepszą jakość punktu rastrowego i gładkość przejść tonalnych, zastosowanie nowego tonera PxP™ o dużej zawartości wosku, co daje znakomitą jakość wydruku odporną na przełamywanie, pękanie w procesie obróbki introligatorskiej. Uzyskano też zwiększoną produktywność, dzięki zastosowaniu systemu chłodzenia developera.

Nie bez znaczenia jest ogromna biblioteka mediów obejmująca obecnie ponad 250 rodzajów papieru w tym papiery powlekane, kartony warstwowe i moletowane. Wszystkie urządzenia produkcyjne Ricoh uzyskały certyfikat Fogra oraz mogą współpracować z kontrolerami Fiery i Creo.

 Z naszych obserwacji i rozmów z drukarniami wynikało, że nikt nie postrzegał Ricoh jako komplementarnego uzupełnienia w obszarze usług drukarskim. Czy Heidelberg to swojego rodzaju dźwignia do tego rynku?

I tak i nie. Jednym z podstawowych zadań, jakie sobie postawiłem obejmując stanowisko dyrektora zarządzającego w Ricoh Polska, był rozwój segmentu druku produkcyjnego. Uważam, że w dzisiejszych czasach, kiedy prawie każda drukarnia musi oferować druk cyfrowy, jest to dla nas ogromna szansa. Brak wejścia na rynek komercyjny 2 lata temu przez Ricoh Polska spowodowałby wieloletnią nieobecność na tym rynku. Z drugiej jednak strony podpisanie globalnego kontraktu z Heidelbergiem, w tym również pomiędzy polskim oddziałami to swoisty “impuls” dla rozwoju sprzedaży Ricoh na terenie Polski.

Pytania dotyczące współpracy z Heidelbergiem pojawiają się dlatego, by poznać Wasz stosunek do tej współpracy. Czy jest to rozwijanie wspólnych działań – oprogramowanie, urządzenia, możliwość ich łączenia w systemy produkcyjne, czy też… wydaje się oczywistym – ruch Heidelberga – zatykający obszar, w którym ich nie ma? Biorąc pod uwagę ostatnie fuzje i pogłoski o prezentacji konkretnych rozwiązań na drupa 2012 firm, które rozpoczynają swoją przygodę w druku cyfrowym?

Warunkiem koniecznym rozwoju każdej firmy produkującej urządzenia offsetowe jest rozszerzenie portfolio produktów o urządzenia do druku cyfrowego. Tak też się stało z Heildelbergiem. Firma ta już wiele lat temu proponowała takie rozwiązania, ale okazało się, że rynek nie był jeszcze na to gotowy. W 2010 roku Heidelberg poszukiwał partnera, który sprosta jego wymaganiom. Podczas długiego procesu negocjacji wybrano współpracę z Ricoh.

Głównym założeniem tej współpracy nie jest kupno i sprzedaż urządzeń, ale włączenie produktu Ricoh, jako urządzenia uzupełniającego proces produkcyjny w drukarniach. Obie firmy pracują obecnie nad integracją oprogramowania tak, by urządzenia cyfrowe Ricoh były częścią systemu zarządzania produkcją Prinect w zakresie niskich nakładów i personalizacji druku.  Kierunki rozwoju zostaną zaprezentowane na targach drupa 2012.

Jakie zadania są dla Was kluczowe w obszarze poligrafii?

Na rynek druku produkcyjnego weszliśmy w 2008 roku. Obecnie, z ok. 30%-owym udziałem w rynku, Ricoh zajmuje pierwszą pozycję w Europie Zachodniej. Dysponując tej klasy produktem, w ciągu najbliższych 3 lat chcemy osiągnąć podobną pozycję i być liderem rynku produkcyjnego w Polsce. Nasze działania to partnerska współpraca z klientem. Jesteśmy nie po to, aby sprzedawać urządzenia, ale po to, aby współpracować i rozwiązywać choćby najtrudniejsze problemy klienta. Ricoh jako jedyny na rynku producentów tego typu urządzeń wprowadził Business Driver Programme, platfomę wymiany informacji.

To bardzo ważne posunięcie, ponieważ dzięki temu klient ma wpływ na to, co może być produkowane w przyszłości i może sprostać oczekiwaniom rynku. Oprócz rynku komercyjnego podejmujemy wiele działań na rynku transakcyjnym. W styczniu 2012 roku wprowadziliśmy rozwiązania InfoPrint- urządzenia InfoPrint 4100 i InfoPrint 5000, szeroką gamę oprogramowania do zarządzania produkcją, obsługą strumienia danych, personalizacją oraz usługę precyzyjnego marketingu. Cyfrowe maszyny rolowe InfoPrint to też ciekawa propozycja dla drukarni wydawniczych, produkujących krótkie serie książek lub wydawnictw specjalistycznych.

Podczas ostatniej konferencji prasowej przedstawiliście wizję firmy, która w dużej mierze opiera swoje działanie o outsourcingu usług związanych z obróbką danych (digitalizacja). Nasuwa się wątpliwość, czy Ricoh nie znajduje się na granicy opłacalności inwestowania w rozwój drukowania – przenosząc swoją aktywność w inne obszary działania. Podobnie jak (dla przykładu Xerox).

Przyszłością naszego biznesu są z pewnością usługi. Nie jest więc zaskoczeniem, że firmy takie jak Xerox czy HP idą w tym kierunku. Jest to także kierunek dla Ricoh. Wszelkie działania, jakie teraz realizujemy to orientacja na szerokie portfolio usług dodatkowych  i koncentracja na kliencie. Nie ulega żadnej wątpliwości, że postęp technologiczny jest tak szybki, że „kupowanie” czegokolwiek może przestać mieć sens. Ważne jest, aby zrealizować usługę. Ważny jest rezultat dla klienta, a nie urządzenie czy też oprogramowanie.

Dzięki chmurze ten dostęp do najnowocześniejszych rozwiązań staje się faktem. Możemy korzystać z zaawansowanych aplikacji, mieć dostęp do video konferencji, bezpiecznie przechowywać dane i dokumenty. Czy druk w środowisku biurowym zostanie wyeliminowany? Z pewnością nieprędko, ale musimy brać pod uwagę zmiany rynkowe i odpowiednio na nie reagować.

Czy tylko w Waszym obszarze zainteresowania są duże korporacje? Outsourcing usług powoduje, że w jakimś % znika wspólny obszar współpracy dla drukarń cyfrowych, dla których jednocześnie dostarczacie w ofercie sprzęt. W sumie (skrótowo) jesteście Wy jako Ricoh konkurentem swoich klientów. Czy to nie burzy budowania zaufania, jako dostawcy rozwiązań drukujących z tego obszaru?

Nie widzę takie sprzeczności. Naszym zadaniem jest sprzedaż i współpraca z klientem, w tym także z outsourcerem. Nie jesteśmy dla klienta konkurencją, wręcz przeciwnie, wspieramy jego rozwój i pomagamy w zwiększeniu wolumenu wydruków.

Wasze oczekiwania w odniesieniu do targów drupa.

Ricoh chce zaprezentować się jako zaufany dostawca technologii i rozwiązań druku cyfrowego dla branży poligraficznej. Na stoisku będziemy prezentować szeroką gamę rozwiązań, koncentrując się głównie na segmencie druku kolorowego: arkuszowego, rolowego oraz szerokoformatowego. Od strony rozwiązań i programów biznesowych główne tematy to następna generacja Ricoh Business Driver Programme oraz program Ricoh Carbon Balanced Printing, który ma na celu redukcję negatywnego wpływu drukowania na środowisko podczas użycia urządzeń produkcyjnych firmy Ricoh.

Wspomniany Program oparty jest na trzech krokach. Są to: analiza, optymalizacja i neutralizacja emisji dwutlenku węgla. Punktem wyjścia dla programu jest dogłębna analiza w celu ustalenia rocznej emisji dwutlenku węgla, powstałego w wyniku działalności Klienta podczas użycia maszyn produkcyjnych. Analizujemy obszary, takich jak: stosowany papier, konsumpcja energii, odległości dostaw do Klienta końcowego, a także częstotliwość wizyt serwisowych inżynierów Ricoh i czas ich podróży. Program pomoże zmniejszyć ilość emitowanego dwutlenku węgla podczas produkcji u Klienta. Każdy Klient biorący udział w programie otrzymuje kalkulator dwutlenku węgla, dzięki któremu jesteśmy w stanie zminimalizować między innymi zużycie energii, odpadów poprodukcyjnych, makulatury, itp. oraz wskazuje najlepsze drogi ich recyklingu. Program ten to nie tylko realne oszczędności, ale i odpowiedzialność środowiskowa.

Na czym Wam szczególnie zależy?

Zależy nam zwłaszcza na szerokim dotarciu do polskiej publiczności targów drupa. Prowadzimy intensywną kampanię informacyjną zachęcającą do odwiedzania naszego stoiska zwłaszcza 9 maja w godzinach przedpołudniowych, kiedy będziemy mieć Dzień Polski. Na dzień dzisiejszy mamy już potwierdzonych ponad 80 gości z Polski, którzy odwiedzą nas tego dnia.

Jest obszar Waszego działania, o którym niewiele się mówi w naszej branży. Chodzi o oprogramowanie. Proszę wyjaśnić złożoność tematu.

Ricoh, dzięki przejęciu InfoPrint Solutions, stał się pierwszoligowym dostawcą rozwiązań w zakresie ADF (Automated Document Factory), czyli zintegrowanych systemów do zarządzania procesem produkcji dokumentów. Naszym flagowym rozwiązaniem jest InfoPrint Process Director, dzięki któremu firmy mogą zautomatyzować procesy produkcyjne od momentu pobrania lub otrzymania danych źródłowych, poprzez ich weryfikację i czyszczenie przez sterowanie procesem wydruku i zakopertowania, skończywszy na wysyłce. Rozwiązanie to pozwala na zachowanie pełnej integralności procesu – każda przesyłka jest poprawnie wydrukowana, spakowana i wysłana. Ubytki produkcyjne są automatycznie kierowane do reprintu, aż do osiągnięcia 100% kompletacji wysyłki. IPPD jest obecnie integrowany z całą rodziną rozwiązań Ricoh TotalFlow.

Poza rozwiązaniami własnymi, Ricoh oferuje szereg rozwiązań firm partnerskich w obszarze projektowania, formatowania i produkcji dokumentów oraz ich wielokanałowej dystrybucji i archiwizacji. Tym samym wychodzimy poza świat druku oferując klientom możliwość wygenerowania dokumentu w dowolnej postaci i dystrybucję pocztą, pocztą elektroniczną, umieszczenie w serwisie www, wysłanie SMS-a czy umieszczenie w archiwum cyfrowym, w zależności od preferencji odbiorcy czy potrzeb biznesowych. Mamy w Polsce jedno z największych światowych wdrożeń InfoPrint Process Directora oraz kilkadziesiąt wdrożeń InfoPrint Managera.

Dziękujemy za rozmowę. 
Rozmawiał Mirosław Pawliński

Kwiecień 2012 roku

- reklama -


A N K I E T A

Zapraszamy do udziału w ankietach przygotowanych przez nasza redakcję. Ich omówienie w części będziemy prezentowali na łamach czasopisma, a raz w roku w wydaniu styczniowym przedstawimy podsumowanie.